My hrabiny nie płaczemy

„(…)Olga Adamska w tym spektaklu jest jak kameleon – chwilami liryczna, chwilami dramatyczna, zła, zrozpaczona, zabawna, pijana, chociaż lepiej zabrzmi podchmielona. Wszystko to w godzinę z minutami. Kobieta, kobietka, dama. Każda z nas.(…)Przez większość spektaklu publiczność nie przestaje się śmiać, bo krótkie scenki to taka precyzja słowa i taki kunszt aktorski, że mamy do czynienia z produktem scenicznym doskonałym. (…)”

Małgorzata Klimczak Dziennik Teatralny

Wróć do: Artykuły Wydarzenia