
Potęga gór zatrzymana na fotografii – widziana oczami trzech wybitnych twórców zafascynowanych tatrzańskimi krajobrazami. Tym razem Miejski Ośrodek Kultury przedstawi widzom trzy perspektywy i otworzy aż trzy wystawy fotografii, ukazujące piękno naszych gór.
Piękno i tajemnicę górskich krajobrazów można opowiedzieć na różne sposoby – podziwiając ich majestat, zwracając uwagę na surowy charakter, skupiając uwagę na otaczającej przyrodzie czy w końcu podejmując refleksję o ich nadzwyczajnej sile, odciskającej ślad w sercach i umysłach wszystkich, którzy choć raz zmierzą się z ich potęgą.
Każdą z tych perspektyw będzie można dostrzec podczas nadchodzącej wystawy, bo o pięknie Tatr przez pryzmat swoich doświadczeń, inspiracji i emocji opowiedzą fotografie rodziny Witkiewiczów – w przeważającej mierze wykonane przez Stanisława Ignacego Witkiewicza (Witkacego) i jego ojca Stanisława Witkiewicza, a także kadry autorstwa Mieczysława Karłowicza i Krzysztofa Wojnarowskiego. Swoista podróż w czasie przeprowadzi odbiorców od pierwszych tatrzańskich krajobrazów uwiecznionych w obiektywie jeszcze w końcu XIX stulecia, przez fotografie z pierwszych lat wieku XX, aż po czasy współczesne, ukazujące majestat tatrzańskich szczytów w formie, która pozostaje najbliższa naszym własnym wspomnieniom i doświadczeniom.
To opowieść, w której pasjonaci gór odnajdą echa swoich wędrówek, a miłośnicy piękna – ukojenie w subtelnym i pełnym wrażliwości kunszcie autorów.
Kiedy? 27 marca (piątek), o godz. 19:00
Gdzie? W Miejskim Ośrodku Kultury, ul. Siedlecka 1 A
Wstęp wolny
O wystawie:
Akordy światła. Fotografie Mieczysława Karłowicza
Mieczysław Karłowicz (1876–1909) należy do grona najwybitniejszych kompozytorów polskich przełomu XIX i XX wieku. Dla ludzi gór oraz miłośników fotografii znany jest jednak również ze swoich osiągnięć wspinaczkowych i fotograficznych, a także narciarskich – udziałem Karłowicza są pierwsze wejścia taternickie i prekursorskie wyprawy na nartach. Jego działalność niespodziewanie przerwała śmierć w lawinie śnieżnej na zboczach Małego Kościelca w Tatrach. Miał wówczas zaledwie 33 lata.
Fotografie Karłowicza, niezmiennie – mimo upływu ponad wieku od ich powstania – cieszą się zainteresowaniem, a w ostatnich latach – można powiedzieć – są odkrywane na nowo. Choć z przekazów wiemy, że fotografował od dzieciństwa, to twórczość fotograficzna Mieczysława Karłowicza związana jest nierozerwalnie z Tatrami. Praktycznie cały zachowany dorobek fotograficzny, z lat 1906-1908, to fotografie tych gór. Znamy go z dość licznych publikacji oraz oryginalnych autorskich odbitek i negatywów, które zachowały się w zbiorach Centralnego Ośrodka Turystyki Górskiej Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego w Krakowie. Jego nakładem ukazał się w 2019 r., zestawiony przez niżej podpisanego, katalog Mieczysław Karłowicz. Fotografie, zawierający reprodukcje wszystkich jego zdjęć, znanych
w chwili wydania. Dziś należałoby go rozszerzyć o kilka innych, które w ostatnich latach ujrzały światło dzienne.
O fotograficznej twórczości Karłowicza pisano sporo, ale w większości są to teksty okazjonalne i powierzchowne. Jego dorobek fotograficzny nie doczekał się poważnej krytyki i oceny od strony artystycznej. Niniejsza wystawa prezentuje jego fotografie, które po upływie ponad wieku, nadal cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem, można nawet powiedzieć, że odkrywane są na nowo. Daje to możliwość wyrobienia sobie własnego sądu o działalności jednego z ciekawszych fotografów tatrzańskich, jakim był niewątpliwie Karłowicz. Zdjęcia przedstawiają krajobrazy Tatr, ludzi, z którymi dzielił swoje pasje oraz unikatowe sceny z górskich wypraw, zarówno letnich jak i zimowych. Te 35 zdjęć, to jednak nadal tylko wycinek jego twórczości. Może Karłowicz kiedyś doczeka się albumu, godnie prezentującego jego fotografie, jak i rzetelnej oceny krytycznej.
Zbigniew Ładygin – kurator wystawy


