
Potęga gór zatrzymana na fotografii – widziana oczami trzech wybitnych twórców zafascynowanych tatrzańskimi krajobrazami. Tym razem Miejski Ośrodek Kultury przedstawi widzom trzy perspektywy i otworzy aż trzy wystawy fotografii, ukazujące piękno naszych gór.
Piękno i tajemnicę górskich krajobrazów można opowiedzieć na różne sposoby – podziwiając ich majestat, zwracając uwagę na surowy charakter, skupiając uwagę na otaczającej przyrodzie czy w końcu podejmując refleksję o ich nadzwyczajnej sile, odciskającej ślad w sercach i umysłach wszystkich, którzy choć raz zmierzą się z ich potęgą.
Każdą z tych perspektyw będzie można dostrzec podczas nadchodzącej wystawy, bo o pięknie Tatr przez pryzmat swoich doświadczeń, inspiracji i emocji opowiedzą fotografie rodziny Witkiewiczów – w przeważającej mierze wykonane przez Stanisława Ignacego Witkiewicza (Witkacego) i jego ojca Stanisława Witkiewicza, a także kadry autorstwa Mieczysława Karłowicza i Krzysztofa Wojnarowskiego. Swoista podróż w czasie przeprowadzi odbiorców od pierwszych tatrzańskich krajobrazów uwiecznionych w obiektywie jeszcze w końcu XIX stulecia, przez fotografie z pierwszych lat wieku XX, aż po czasy współczesne, ukazujące majestat tatrzańskich szczytów w formie, która pozostaje najbliższa naszym własnym wspomnieniom i doświadczeniom.
To opowieść, w której pasjonaci gór odnajdą echa swoich wędrówek, a miłośnicy piękna – ukojenie w subtelnym i pełnym wrażliwości kunszcie autorów.
Kiedy? 27 marca (piątek), o godz. 19:00
Gdzie? W Miejskim Ośrodku Kultury, ul. Siedlecka 1 A
Wstęp wolny
O wystawie:
Między Mnichem, a Szatanem. Tatrzańskie światłocienie
Wystawa fotografii Krzysztofa Wojnarowskiego to swoisty eksperyment z pogranicza impresji oraz fotoreportażu. Wszystkie fotografie w tym cyklu powstały w czasie zaledwie kilku godzin, wieczorem 21 września oraz wczesnym rankiem 22 września 2013 roku, i są próbą uchwycenia emocji towarzyszących niezwykłemu i niepowtarzalnemu spektaklowi światła i cienia. To również wyprawa na granicy dwóch światów – jasności i mroku, twardości granitu i zwiewności śnieżnego puchu, ulotności pędzonych wiatrem chmur i pozornej wieczności tatrzańskich turni, ale także wyprawa duchowa na pograniczu odwiecznych przeciwieństw, które leżą u podstaw istnienia wszechświata.
Mnich i Szatan to nazwy tatrzańskich szczytów. Fotografie Wojnarowskiego powstały w rejonie Koprowego Wierchu, czyli niemal dokładnie między tymi dwoma szczytami. Topograficzny opis mógłby w zasadzie służyć jako podsumowanie wystawy, byłby to jednak opis dalece niepełny. Fotograficzna opowieść Wojnarowskiego jest poszukiwaniem „raju utraconego”, odkrywaniem, ale też kreacją świata, który wydaje się już nie istnieć. Nadzwyczaj intensywna działalność człowieka w Tatrach w dużym stopniu zmieniła charakter tych gór. Miejsca niegdyś dzikie i odludne stały się celem masowych wycieczek, sieć znakowanych szlaków oplotła góry gęstą pajęczyną, a prawie wszystkie tatrzańskie ściany ujarzmiono systemem szczegółowo opisanych dróg wspinaczkowych. Niemal każdy metr kwadratowy tego obszaru został zbadany i sfotografowany – niekiedy tysiące razy. Czego więc szuka fotograf na tak „jałowej ziemi”? Na to pytanie autor stara się odpowiedzieć swoimi fotografiami.
Jerzy Zegarliński – kurator wystawy


